Nawet ci, którzy pozwalają sobie na luksus własnego zdania w tylu innych kwestiach, tu w umysły sami sobie wdrukowali totalną autocenzurę. Patryk Jaki, wzmocniony ekipą profesorów i ekspertów, pokazujący wyliczenia narusza tabu. Tymczasem wszyscy jesteśmy mieszkańcami Unii, a każdy kraj jest jej częścią i wartością dodaną. W obliczu dyktatu, w którym hiszpańska działaczka partyjna, chwilowo delegowana do Trybunału Sprawiedliwości UE, może jednoosobowo wyłączyć prąd dla sporej części państwa, dla wsi, miast i szpitali, nie możemy się sami kneblować. To ostatni moment, by walnąć pięścią w stół. Inaczej może skończyć się na trzaśnięciu drzwiami.
Śmielej, ostrzej, wprost
O Unii Europejskiej nie wolno nam rozmawiać. Nie wolno nam liczyć, ile do niej wkładamy i czy faktycznie mniej, niż wyjmujemy. Rozsądni w wielu sprawach mówcy w tym jednym przypadku głupieją.