Po drugie, będzie zupełnie inna niż poprzednie tego typu wydarzenia, gdyż w pełni ukaże zaawansowany proces modernizacji polskiej armii. Armii, która liczy już ponad 172 tys. żołnierzy pod bronią i dysponuje coraz lepszym uzbrojeniem. Na defiladzie, która w tym roku odbędzie się pod hasłem „Silna Biało-Czerwona”, będzie można zobaczyć m.in. wyrzutnie Patriot i HIMARS, czołgi Abrams i K2, armatohaubice K9 czy bojowe wozy Borsuk. Na niebie pojawią się samoloty FA-50, myśliwce F-16, śmigłowce Black Hawk i AW101. Nad stolicą przelecą też amerykańskie samoloty F-35, którymi niedługo dysponować będzie również Polska. Bezpieczeństwo, zwłaszcza w obecnych czasach, nie ma ceny, dlatego należy jak najszerzej inwestować w polską armię. Silne wojsko to silne państwo, a Polska jest na dobrej drodze, by niedługo stać się najsilniejszą armią lądową w Europie.