Będziemy mogli liczyć na przyłączenie się Finlandii, Danii, Hiszpanii, a być może Holandii i Niemiec. Swoje challengery przekażą też Brytyjczycy. Kluczowa jest tu jednak rola Berlina. Niemcy wyprodukowali kilka tysięcy leopardów, posiadają części zamienne i zaplecze techniczne. Muszą też wyrazić zgodę na reeksport. W rządzie Olafa Scholza nie ma w tej sprawie konsensusu. FDP i Zieloni są za przekazaniem czołgów, a socjaliści przeciwko. Wszystko zależy więc od Olafa Scholza, a trzeba pamiętać, że to kancelaria kanclerza blokowała większe zaangażowanie Niemiec w pomoc Ukrainie.