Polska tylko patrzy na światowy kryzys
Unia Europejska z jej systemem ETS duszącym gospodarkę jest nieprzygotowana na kryzys energetyczny związany z wojną w Zatoce Perskiej. Najbardziej logicznym krokiem byłoby odejście od tego rozwiązania, co postuluje coraz więcej krajów. Gorzej, że Polska nie jest przygotowana na rozwój wydarzeń, a w dodatku oddaje suwerenność energetyczną opartą na węglu.