Minister Macierewicz ma przeprosić Makowskiego w mediach i wpłacić 25 tys. zł na Fundację Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych „Grom”, jeśli wyrok się uprawomocni bądź Macierewicz przegra apelację. Gdyby do tego doszło, będziemy już wiedzieli, czy ma pozostać w rządzie. Makowski, poprzednio naczelnik Wydziału XI Departamentu I SB, czyli wywiadu zajmującego się „dywersją ideologiczną” i infiltracją zagranicznych komitetów Solidarności oraz dróg przerzutowych, rezydent wywiadu SB w Rzymie ps. Irt, był uczestnikiem tajnej operacji o kryptonimie „Zen”. Według Raportu WSI dopuszczał się mistyfikacji, mówiąc m.in. o możliwości ujęcia w tej akcji Osamy bin Ladena. Miała to być próba wprowadzenia w błąd prezydenta, najwyższych instancji państwa oraz sojuszników.
Według raportu Makowski miał wyłudzić od WSI 31 tys. zł oraz 108 tys. dol. W 2013 r. jeszcze bardziej niezależna niż sądy prokuratura wojskowa umorzyła śledztwo wszczęte w 2007 r. w sprawie wyłudzeń z funduszu operacyjnego WSI i „dezinformacji wywiadowczej” podczas operacji „Zen” z braku znamion przestępstwa. W starciu z ubekistańskimi sądami ratuje gra procedurą. Dotrwanie do momentu, gdy sędziowie nie są pewni wygranej bezpieki, daje szansę prawie uczciwego wyroku.