Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
26.04.2025 19:08

Recepta na porażkę

Nie ma Rafała Trzaskowskiego, który pokazuje: popatrzcie, jaki PiS jest zły, a ja jestem wasz i lepszy. Jest za to polityk, który sprawia wrażenie, jakby prezydentura mu się po prostu należała.

Rafał Trzaskowski w 2020 roku miał fantastyczny wynik w wyborach i o włos przegrał z prezydentem Andrzejem Dudą. Wydawało się też, że nie zmarnował tych pięciu lat. Budował wizerunek trochę znajdującego się na uboczu, młodego i wysokiego polityka. I gdy już wydawało się, że wystarczy tylko sięgnąć po prezydenturę Polski, gdy wygrał prawybory z Radosławem Sikorskim, nagle wszystko zaczęło się psuć. Kampania nie szła najlepiej, a tzw. debata w Końskich to punkt zwrotny, który skruszył wizerunek prezydenta Warszawy na stałe. Teraz kryzysy dzieją się równolegle. Grafomańska książka pełna treści do żartów. Afery związane dopalaniem kampanii i stosowaniem nieuczciwych zasad. Wreszcie najgorsze ze wszystkiego, czyli traktowanie z buta kontrkandydatów. Nie ma Rafała Trzaskowskiego, który pokazuje: popatrzcie, jaki PiS jest zły, a ja jestem wasz i lepszy. Jest za to polityk zadufany w sobie, który sprawia wrażenie, jakby prezydentura mu się po prostu należała. Kandydat wspaniały, tylko wyborcy niedorośli i głupi. Nie wiem, kto mu taką taktykę doradził, ale to wręcz autostrada do porażki. Zamiast w kampanii zrobić ulicę Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, zaapelować do świrów od Szczurka, by nie siali nienawiści i starać się zrozumieć Polskę, która na Trzaskowskiego nie głosuje, on robi wszystko, by pokazać, że tą częścią społeczeństwa gardzi. Jak wynika z badań OGB, Trzaskowski może liczyć w I turze na 35 proc. głosów. To oznacza, że w drugim głosowaniu będzie musiał postarać się o głosy wszystkich kontrkandydatów. Na razie jednak pokazał, że nie chce z nimi nawet rozmawiać. Że są oni planktonem i wyborcami trzeciej kategorii. Brzmi jak recepta na porażkę. Od ponad tygodnia zaczęto wierzyć, że może zakończyć się niespodzianką.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej