Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Galarowicz
31.03.2026 08:30

Poprzez śmierć do Życia

Przed nami najważniejszy tydzień roku liturgicznego, czas uczestniczenia w najistotniejszych tajemnicach chrześcijaństwa. W eseju „Prolegomena chrześcijańskiej filozofii śmierci” ks. prof. Józef Tischner analizuje przeżywanie śmierci przez Jezusa. I dostrzega, że doświadcza jej jako wartości ambiwalentnej: pozytywnej i zarazem negatywnej.

Z jednej strony jest radykalnie poróżniony ze śmiercią: trwoży się przed nią, leczy chorych, wskrzesza umarłych. Mówi: „Jestem Życiem”, „Kto we mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie”. Jednak również, co zauważył niebędący chrześcijaninem Karl Jaspers, w ostatnim okresie życia wyraźnie prowokuje śmierć, m.in. polemizując z faryzeuszami. Dlaczego? Czy – jak uważał Nietzsche – ogarnęło Go coś w rodzaju „tęsknicy” za śmiercią? Nie taki był powód przeżywania przez Jezusa własnej śmierci jako wartości. Dla Niego ta śmierć miała bowiem charakter zbawczy. Tischner puentuje: „sposobem bytowania Jezusa w stronę śmierci jest podjęta w imię tajemniczego Życia walka ze śmiercią”. A Albert Camus pisze: „Chrystus przyszedł, aby rozwiązać dwa problemy zasadnicze (…): zła i śmierci. Jego rozwiązanie polegało na tym, że doświadczył obu”.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej