Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
,Konrad Wysocki
28.08.2025 07:00

Oręż wojny hybrydowej

Jak zapowiedział, tak zrobił. Białoruski dyktator Alaksander Łukaszenka podpisał przed kilkoma dniami dekret ściągający do kraju 150 tys. obywateli Pakistanu. Oficjalnie – w celu załatania dziur na rynku pracy. Satrapa już wiosną deklarował, że są mu oni „bardzo potrzebni”.

Czy faktycznie do pracy fizycznej, śmiem wątpić. Po pierwsze jaki jest sens pokonywania ponad 5 tys. km, a tyle dzieli Islamabad od Mińska, by zarobić podobne pieniądze, w dodatku w kraju obcym kulturowo i religijnie? Po drugie sam reżim deklaruje, że na Białorusi tylko „nieroby” nie chodzą do pracy, a prawdziwe bezrobocie to jest na Zachodzie, gdzie ludzie marzną i głodują. Skąd więc te dziury na rynku pracy? Powód ściągnięcia Pakistańczyków może mieć związek z wojną hybrydową przeciwko Polsce, prowadzoną na wspólnej granicy. W ostatnich dniach po raz kolejny doszło do jej zaostrzenia. Ranny został polski żołnierz powstrzymujący agresorów, a licznik prób nielegalnego przekroczenia granicy tylko w sierpniu dobija do 4 tys. Bardzo prawdopodobne, że zaciąg z Azji to nic innego jak kolejny oręż, którym łukaszenkowski reżim będzie chciał uderzać w Polskę w ciągu kolejnych miesięcy.

Reklama