Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Teluk
16.01.2023 14:00

Oczy na Białoruś

Przybywa głosów wskazujących na narastające prawdopodobieństwo przystąpienia reżimu Łukaszenki do wojny przeciw Ukrainie. Białoruscy opozycjoniści twierdzą, że to tylko kwestia czasu. Takiego zdania są m.in. Paweł Łatuszka, b. minister i ambasador, czy Aleś Zarembiuk, szef Domu Białoruskiego w Warszawie.

Istotnie, trudno nie być niespokojnym. Na Białoruś zjeżdżają kolejne transporty sprzętu i amunicji oraz lotnictwo, oznaczone literą Z. Na ziemi białoruskiej może być już 15 tys. rosyjskiego rekruta. Jeśli doliczymy do tego 45-tys. armię Białorusinów, widać siłę, która skumulowana może zaatakować Ukrainę od północy. Dziś rozpoczęły się wspólne białorusko-rosyjskie manewry i warto pamiętać, że atak na Kijów także zaczął się pod pretekstem ćwiczeń. Po prostu w którymś momencie wojsko otrzymało rozkaz wtargnięcia na Ukrainę. Czy tak będzie i tym razem?

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane