Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
02.01.2025 13:57

Noworoczne rozważania

Ledwo człowiek obudził się po sylwestrowej zabawie z Republiką, usiadł przed komputerem, by pracowicie rozpocząć 2025 rok (a jak wiadomo, jaki Nowy Rok, taki cały rok), a już zewsząd bombardowany jest przewidywaniami, jak trudne będą najbliższe miesiące.

W sferze bezpieczeństwa, bo to główna domena moich zainteresowań, od wyzwań stojących przed Polską, Europą i całym NATO kręci się w głowie niczym po sylwestrowym szampanie. Eksperci nie mają wątpliwości, że rok 2025 nie będzie lepszy (czytaj: bezpieczniejszy) niż pożegnany niedawno 2024. Mamy wojny konwencjonalną i hybrydową, za którymi stoi ten sam agresor – Rosja. Neoimperializm Kremla nie zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wręcz przeciwnie, wszyscy spodziewają się dalszej eskalacji. Z pałacu w Mińsku na Białorusi po styczniowych bezwyborach nie zniknie też Alaksandr Łukaszenka, który zapewne rozważa jeszcze, czy ogłoszenie się zwycięzcą z ponad 90 proc. wynikiem to nie lekka przesada. Nie znikną problemy na Bliskim Wschodzie, terroryzm i kretyńskie pomysły unijnych dygnitarzy w Brukseli. Ale to wszystko potem. Dla wielu zapewne największym bólem głowy jest obecnie to, by... zniknął ból głowy po zbyt hucznym świętowaniu. Do siego roku!

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane