Pamięć i oddawanie im czci są szczególnie ważne dzisiaj, gdy coraz więcej środowisk politycznych, także dziennikarzy, zaczyna znów z nimi walczyć. Żołnierzy Wyklętych zabijano, aby potem zabijać pamięć o nich. Teraz tę pamięć usiłuje się zohydzić – a Niezłomni nie mogą się bronić. Musimy to robić za nich. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej w Rabce, jeden z nauczycieli opowiadał nam o Józefie Kurasiu „Ogniu”. Było to 30 lat po jego śmierci. Wtedy, jako nastolatek, po raz pierwszy usłyszałem o niezakończonej wojnie tych, którzy nie chcieli się pogodzić z sowiecką okupacją. Po latach moja śp. Mama opowiedziała mi o ukrywającym się po wojnie w naszym mieszkaniu jednym z Wyklętych. Takie doświadczenia ma wielu z nas. Pamiętajmy o ludziach, którzy służyli Polsce, podejmując straceńczą walkę, mordowani przez Wschód i zdradzeni przez Zachód. Cześć i chwała Bohaterom!
My wszyscy z nich...
O Żołnierzach Wyklętych, których należy nazywać Żołnierzami Niezłomnymi, powinniśmy pamiętać nie tylko 1 marca, ale przez cały rok. To dobrze, że z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i środowisk kombatanckich ustanowiono ten dzień.