Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
11.01.2024 07:00

Leśnicy muszą odpowiedzieć

Paulina Hennig-Kloska i Mikołaj Dorożała zachowują się, jakby grali w grę komputerową. Siedzą w budynku przy ulicy Wawelskiej i wyłączają myszką kolejne obszary, na których prowadzona jest gospodarka leśna.

Nie respektują prawa. Nie przejmują się, czy szkodzą społecznościom lokalnym, gospodarce i samorządności. Nikogo nie pytają o zdanie – tak jakby brali udział w grze. Za nic mają prawo. Zasłaniają się tym, że ludność w Polsce chce powszechnie chronić lasy. Ustalili z NGO swoją wizję i nikogo już nie potrzebują. Takie podejście wymaga specjalnej reakcji leśników. Jeżeli nie chcą oni być zarządzani przez Antoniego Kostkę z Fundacji Dziedzictwa Przyrodniczego, Marka Józefiaka z Greenpeace’u i Adama Bohdana z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, to powinni pokazać, czym się skończy świat bez leśnika. Wyłączyć gospodarkę leśną na kilka miesięcy. To ostatni dzwonek do działania.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej