Przez lata kobiety były zmuszane do konkurowania w nierównych warunkach, tracąc medale, rekordy i realne szanse. Pod hasłami „równości” wprowadzono rozwiązania, które w praktyce oznaczały zaprzeczenie sprawiedliwości. Dziś ten lewicowy absurd dobiega końca. Świat wraca do faktów, biologii i zdrowego rozsądku. Coraz więcej instytucji dostrzega, że ignorowanie rzeczywistości uderza bezpośrednio w kobiety, a presja społeczna staje się zbyt silna, by dalej ją lekceważyć. To nie jest żadna kontrowersja, lecz powrót do normalności. Koniec ideologii ponad rzeczywistością. Wygrywa prawda, wygrywa uczciwość – i przede wszystkim wygrywają kobiety.
Koniec lewicowego eksperymentu
Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o zakazie startu mężczyzn w dyscyplinach kobiecych to przełom i definitywne zamknięcie etapu ideologicznego chaosu w sporcie. Wreszcie ktoś powiedział „dość” – w dużej mierze jako efekt wyraźnego stanowiska, jakie prezentował prezydent USA Donald Trump – i przywrócił podstawowe zasady uczciwej rywalizacji.