Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
31.07.2025 10:35

Koalicja braci Dalton

Prezes Jarosław Kaczyński ma pierwsze od lat prawdziwe wakacje. Tak się bowiem złożyło, że prorządowi komentatorzy i politycy obozu władzy chwilowo znaleźli sobie inny cel ataków. Od kilku dni w centrum uwagi jest marszałek Szymon Hołownia. Ostatnio cały obóz rządzący obruszyła wypowiedź o zamachu stanu. – Po co to mówić? – oburzyła się Katarzyna Kolenda-Zaleska i nagle przypomniała sobie, że słowa mają znaczenie.

To naprawdę wielkie odkrycie w kraju, bo jakoś nie przypominam sobie, by dzielna redaktor twierdziła to samo, gdy Tusk wypalił tuż przed powodzią, że „prognozy nie są przesadnie alarmujące”. W każdym razie wśród silnych razem wrze i mają pełne ręce roboty w obrażaniu człowieka, którego jeszcze niedawno wielbili jako twórcę Sejmflixa. Dziś plują jadem na rozkaz. Nie mam zamiaru z tego powodu płakać.

Z pewną nieukrywaną radością przyjmuję jednak, że w zrywie do roboty koalicja nie wytrzymała nawet tygodnia. To już nawet nie jest gang Olsena – to gang braci Dalton z „Lucky Luke’a”.  To tam rządził ten, który najbardziej nienawidził głównego bohatera. A gdy wszyscy mieli superplan, to i tak na koniec mały, złowrogi Joe próbował udusić poczciwego i wysokiego Averella. Zbyt podobne, żeby spać spokojne.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej