Często przedstawiciele uprzywilejowanej grupy mogą popełniać nawet najcięższe przestępstwa i uchodzi im to płazem. Każde postępowanie wobec osób znanych z poglądów patriotycznych i konserwatywnych jest zaś okazją do zemsty i prowadzi do wyroku skazującego, zazwyczaj na kary niewspółmierne do stawianych zarzutów. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością i z praworządnością, na którą tak często powołują się sędziowie ze znanego stowarzyszenia? I akurat tej patologii jakoś nie chcą dostrzec unijni urzędnicy. Ciekawe dlaczego?
Kasta nostra
Bez wątpienia dużo poważniejszym problemem od nieudolnej opozycji jest dla polskiego rządu zorganizowana na wzór mafijny kasta prawnicza. Upolitycznieni sędziowie wypowiedzieli wojnę państwu i prawu. Świadczą o tym konsultowane między sobą wyroki, zwykle uniewinniające oskarżonych sympatyków opozycji i surowe dla zwolenników obecnego rządu. Dochodzą do tego: zwykłe łamanie prawa, podważanie statusu sędziów o odmiennych poglądach politycznych i akcje dywersyjne wymierzone w Polskę na arenie międzynarodowej.