Pytanie „czyja” i „dlaczego” będzie Polska – wbrew kpinom ludzi także z mojego pokolenia – nie brzmi dziś niepoważnie. Szczególnie w przypadku lewicy, która w Polsce po 1989 r. haniebnie wręcz zmarnowała swoją szansę. Dziś tylko od idei, którym dali nowe życie bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy, zależy zachowanie polskiego narodu. To nie jest smutna konstatacja. To spostrzeżenie „socjalszowinisty”, że wracamy ideowo i politycznie do początków XIX stulecia. Musimy dziś bić na alarm w sprawach społecznych, inaczej sobie nie poradzimy. Obrona cywilna, schrony, pierwsza pomoc. Moje pokolenie przespało czas na gotowość. Już nie ma żartów.
Już nie ma żartów
III RP miała ponad trzy dekady, żeby zająć się swoimi żywotnymi sprawami. W sprawach społecznych, gospodarczych, infrastrukturalnych, ideowych.