Tę doniosłą prawdę potwierdza św. Paweł: „Niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał” – pisał. Mówiąc o powołaniu, zwykle myślimy o wielkiej misji i sprawach nadzwyczajnych. Tymczasem sercem powołania jest najczęściej zwyczajność: codzienne obowiązki wobec siebie i najbliższych, praca zawodowa. Indywidualne pole odpowiedzialności ma charakter dynamiczny – odkrywamy je w trakcie życia. Z kolei kariera jest produktem ubocznym powołania. Na człowieka rozpoznającego własne powołanie czyha niekiedy pokusa bycia „zbawicielem świata”, rozszerzanie sobie pola odpowiedzialności – reformowania i uszczęśliwiania świata. Z kolei inni zawężają sobie czasem sferę tego, za co są faktycznie odpowiedzialni. Słusznie o nich mówimy: „Marnują się”. Błędne jest również przekonanie, że pole odpowiedzialności każdego z nas jest takie samo, a zatem jest wymienialne.
Indywidualne pole odpowiedzialności
Każdy z nas ma do przebycia na tym świecie niepowtarzalną drogę, na której realizuje swoje powołanie – powierzone mu role, obowiązki.