Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
19.05.2025 08:30

Im wolno wszystko

Polska robi się coraz bardziej groteskowym miejscem na ziemi. Wszystko najbardziej objawia się w stosowaniu przepisów i prawa. Przepisy w sprawie ciszy wyborczej złamał – jako jeden z pierwszych – wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Gdy o skandalu zrobiło się głośno, postanowił skasować wrzucone wcześniej grafiki i przeprosić.

I można w tym miejscu zapytać: co z tego, że przeprosił? Czy to oznacza, że przestępstwa nie było? Ano było. Tyle tylko że pan minister sprawiedliwości nie musi się tym przejmować. Tak samo jak politycy nie przejmują się przepisami RODO. Gdy wchodziła ustawa o danych osobowych, straszono drakońskimi karami. Pamiętam, że na uczelniach zastanawiano się, czy zgodne z prawem jest wywieszenie listy z wynikami egzaminów na drzwiach, a nauczyciele nie mogli wysłać ucznia po dziennik, bo naruszało to ochronę danych osobowych. A jak jesteś kandydatem na prezydenta i walczysz o demokrację? Żadne RODO cię nie obejmuje. Możesz podać wszystko, co się podoba, o kimkolwiek, bo to ważny interes społeczny. A jakby się już ktoś przyczepił, to na pewno będzie to jakiś przymiotnikowy sędzia, którego opinię można włożyć do szuflady. Albo można zrzucić winę na „błąd ładowania” wpisu. Obozowi władzy wszak wszystko wolno.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej