Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko,
25.11.2021 07:00

Humanitaryzm na opak

Nawet wierni widzowie TVN nie wytrzymali opowieści o imigrancie, który z obawy przed push-backiem miał pływać Bugiem sześć dni bez jedzenia i picia. Zostawmy na boku rozważania, co różni skróty myślowe od zwykłego łgarstwa. Widzimy jednak ciekawsze zjawisko: przegrzanie lewicowo-liberalnej narracji, przygotowanej na potrzeby nie tak już młodych, nie tak znów często dobrze wykształconych, ale na ogół z wielkich miast; narracji przygotowanej dla ludzi żyjących w wielkich bańkach dmuchanych kompleksami wobec Zachodu i pedagogiką wstydu.

To jest niestety humanitaryzm na opak, bardzo przydatny Moskwie, która cynicznie i z całą premedytacją używa go wobec Polski i innych państw naszego regionu. Bezwartościowy jest humanitaryzm, który traci z oczu nie tylko ludzi służących własnej ojczyźnie, lecz także elementarne bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa. Więcej jeszcze, nasi rozpaplani humanitaryści jakoś nie mogą zrozumieć, że rosyjska ekspansja w regionie to zaprzeczenie jakichkolwiek humanitarnych racji, to groźba nagiej przemocy i zbrojnego konfliktu coraz bliżej naszych granic. Coraz lepiej rozumiem, jak Sowietom udawało się do swoich celów wykorzystywać zachodnią lewicę.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej