Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski,
21.07.2021 14:00

Hadacz 2.0

Pamiętają Państwo na pewno Andrzeja Hadacza. Krzykliwy, agresywny człowiek znikąd, który pojawił się wśród obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu latem 2010 r. Idealny dla mediów, dobry, by trochę ośmieszyć modlącą się grupę, a trochę postraszyć jej wściekłą frustracją liberalne salony.

Rok później Platforma Obywatelska pokazała go w spocie wyborczym „Oni pójdą na wybory, a Ty?”, gdy z zaciśniętą pięścią krzyczy: „Chodź no tu do mnie, Komorowski”. Potem sam do Bronisława Komorowskiego przyszedł, już z wyborczym poparciem, zaczął bywać na paradach równości i wiecach KOD. Czemu o tym piszę? Tusk wzywający Jarosława Kaczyńskiego do „wyjścia z jaskini”, pełen agresji i obsesji, jest do Hadacza 11 lat temu wygrażającemu prezydentowi Komorowskiemu bardzo podobny. Nawet gdy za plecami ma ziewające dzieci.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane