Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Adrian Stankowski
27.04.2023 13:07

Gwałtownie nawróceni

W prima aprilis w TV Republika krążył żart, że Donald Tusk chce udać się do klasztoru, by studiować nauki św. Jana Pawła II. Już wtedy było jasne, że paszkwil wymierzony w świętego i podstawy tożsamości polskiej wspólnoty narodowej to posunięcie tyleż haniebne, co samobójcze

W zamyśle napaść miała zdezintegrować wyborców prawicy i skonsolidować elektorat Platformy. Przekaz wzmacniał sam Tusk, bredząc o „pedofilii Jana Pawła II”. Efekt okazał się dokładnie odwrotny: autorytet papieża znacząco wzrósł, więcej, odrodziła się polska wspólnota modlitewna w domenie publicznej. Natomiast wśród elektoratu opozycji dominuje poczucie zażenowania bezsensem tej awantury. Po utracie 7–8 pkt sondażowych do platformianych głów dotarła konieczność choćby ograniczenia strat.

Do boju posłano znanego z chęci „opiłowywania katolików” Sławomira Nitrasa, który aż trząsł się z żarliwości, z jaką zapewniał o roli papieża w swoim życiu. A życie przerosło kabaret. Czy pełne nienawiści spędy PO będą się teraz zaczynać nabożeństwami majowymi? Kto wie, może ujrzymy Tuska i Nitrasa niosących w procesji feretron? Tyle że takie miotanie się pomiędzy skrajnościami nawet dla elektoratu PO może okazać się już zbyt groteskowe.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej