Ale odmawiając noszenia maseczki, narażają oni też innych na zakażenie groźnym patogenem. Skrajni wolnościowcy nie tylko stawiają swoją wolność na pierwszym miejscu, ale chcą też, aby inni stawiali ich wolność na pierwszym miejscu. Chcieliby jeździć 200 km/h, palić w restauracji i nie płacić na państwową służbę zdrowia. A to, że spełnienie ich żądań może zagrozić zdrowiu, a nawet życiu innych ludzi? Odrzucają to tylko dlatego, że jest sprzeczne z ich poglądami.