Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Maciejewski
09.12.2025 11:30

Europa się obraża

Prasa europejska, zwłaszcza niemiecka, wpadła w histerię po publikacji Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA na 2026 r. „Suddeutsche Zeitung” nazywa diagnozę Białego Domu „wypowiedzeniem wojny” Staremu Kontynentowi.

Wygląda to jak reakcja zbuntowanego nastolatka, któremu ojciec właśnie powiedział, że samowolna impreza z alkoholem dla nieletnich jest skończona i pora się rozejść do domów. Nastolatek się pręży i twierdzi, że ze wszystkim może sobie bez rodziców poradzić, a ten „stary” to w ogóle niczego nie rozumie. Poziom nietrafności europejsko-nastolatkowej paniki jest tym mocniejszy, im bardziej przedłuża się rosyjska inwazja na Ukrainie. Bo Europa nie potrafiła sobie poradzić z wielkimi konfliktami I i II wojny światowej, dopóki Stany Zjednoczone nie włączyły się, by rozstrzygnąć spór, ale teraz trwa względnie lokalny konflikt dwóch państw i nasz kontynent już czwarty rok nie ma pomysłu, jak temu zaradzić. Ukraińcy się wykrwawiają, Rosjanie manipulują w demokracjach, a unijne elity uciekają w wyimaginowane problemy – wiatraków, liczenia płci i przytwierdzania nakrętek do butelek. Bałagan jest niemiłosierny. Musi przyjść ojciec i przetrzepać skórę dzieciom z brukselskiej piaskownicy.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej