Według tych szacunków Rosjanie ponieśli 1,2 mln ofiar, z czego 325 tys. to zabici żołnierze. To najwyższa liczba ofiar po stronie rosyjskiej od czasów II wojny światowej. Tymczasem Ukraina straciła od 500 tys. do 600 tys. ludzi. Ani Kijów, ani Moskwa nie podają dokładnych i aktualnych danych, a Rosja absurdalnie – w swoim stylu – przyznaje się jedynie do 6 tys. zabitych żołnierzy. Wojna trwa już prawie cztery lata, ofiar będzie przybywać, a dokładnych liczb zapewne nigdy nie poznamy. Tylko dlatego wysiłki pokojowe Donalda Trumpa należy wspierać i nie doszukiwać się w jego zamiarach drugiego dna. Im szybciej się to skończy, tym lepiej.
Dwa miliony ofiar
Waszyngtońskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych twierdzi, że do wiosny wojna na Ukrainie pochłonie 2 mln ofiar.