Jedną z najpiękniejszych i najgłębszych metafor jest ewangeliczna metafora ziarna pszenicznego: „Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”. Teologiczny, zbawczy sens tej metafory rozważaliśmy w Wielkim Tygodniu. Użył jej Jezus, aby wyrazić prawdę o własnej śmierci jako drodze do ocalenia grzesznej ludzkości. A jaki jest antropologiczno-etyczny sens tej metafory? Daje ona wyraz istocie człowieczeństwa i ludzkiego losu. Jeżeli uznaję się za samotną wyspę, istotę, która żyje tylko – do czego namawiają nas liberalizm, teorie samorealizacji i hedonizm – dla siebie, to moje człowieczeństwo karłowacieje i marnuję swoje życie. Jeśli natomiast wybieram Jezusowy sposób bycia: życie również dla innych osób, dla prawdy i dobra, które wymaga „obumierania”, trudu i wyrzeczenia, to przynoszę „plon obfity”.
Człowieczeństwo a metafora ziarna
Wiele doniosłych prawd antropologicznych, egzystencjalnych, etycznych, metafizycznych i religijnych wyraża w sposób najbardziej adekwatny język symboliczny, metaforyczny.