Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
30.07.2018 11:00

Chcą krwi

Posłowie totalnej opozycji już wprost mówią, że przemoc w walce politycznej jest dopuszczalna. Poseł Marek Sawicki z PSL mówi w Polskim Radiu, że ataki na policjantów są naturalne w demokracji: „Policja jest atakowana i policjanci atakują – takie jest prawo demonstracji”.

Warto zestawić to z wywiadem lidera Obywateli RP Pawła Kasprzaka w „Wyborczej”, gdzie wprost zapowiada działania przemocowe i akty terroryzmu: „Im bardziej ludzie są radykalni, tym mocniej reagują na bierność otoczenia – w efekcie grupa radykałów topnieje. Rośnie w niej poczucie osamotnienia i gwałtowność reakcji, żeby obudzić innych. Jak uczy historia, dochodzi wtedy do terroryzmu”. Do dziś nie usłyszeliśmy potępienia ataków na policjantów podczas niedawnych protestów od żadnego z polityków totalnej opozycji. Oznacza to, że postanowili w imię walki politycznej ryzykować zdrowie i życie policjantów. To dlatego organizują nagonkę na poszczególnych policjantów. Trzeba to napisać wprost – totalna opozycja dąży do walk na ulicach, licząc na oburzenie ludzi na rząd i jakieś działania zagranicy. To ta sama metoda, jaką stosują od lat. Ale teraz, gdy totalnie przegrali, cynicznie dążą do rozlewu krwi.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej