Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Bartosz Bartczak,
02.07.2020 16:00

Błogosławiona monokulturowość

Państwa Europy Zachodniej przeżywają dziś wstrząsy związane z multikulturowym i multietnicznym charakterem swych społeczeństw. Przedstawiciele mniejszości etnicznych, rasowych oraz religijnych wychodzą na ulice Nowego Jorku, Paryża czy Londynu, protestując, często nad wyraz agresywnie, przeciwko mniej lub bardziej prawdziwym przejawom dyskryminacji.

Polska, obecnie jedno z bardziej kulturowo i etnicznie homogenicznych państw Europy, w czasach I Rzeczypospolitej boleśnie doświadczyła tego, jak straszny może być konflikt, którego podłożem są różnice religijne i etniczne. Kulminacją były tu powstania kozackie, od których można z krótkimi przebłyskami chwały datować powolne chylenie się szlacheckiej republiki ku upadkowi. Jak skończą się problemy krajów zachodnich, trudno teraz przewidywać. Jedno wiadomo. Polska dzięki swojemu monokulturowemu charakterowi jest dzisiaj oazą spokoju na wzburzonym europejskim morzu. Największą mniejszość stanowią dzisiaj u nas bliscy nam kulturowo Ukraińcy. Choć stan taki to skutek burzliwej i bolesnej historii, dziś wydaje się błogosławieństwem.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane