Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Teluk
08.04.2024 08:00

Białoruś pręży muskuły

Dyktator z Mińska od czasu do czasu musi o sobie przypomnieć i rzuca słowa na wiatr, w stylu Dymitra Medwiediewa nieustannie szczującego na NATO, Zachód i Polskę.

Jako młodszy brat Rosji Białoruś jest wykorzystywana w wojnie hybrydowej do destabilizacji sąsiadów i jako propagandowy straszak. Podobnie działo się rok temu, gdy pochód Grupy Wagnera pod dowództwem Jewgienija Prigożyna przedstawiano jako początek ataku na przesmyk suwalski. Teraz mamy okazję obserwować podobne opinie. Alaksandr Łukaszenka wprost zapytał swoją armię o możliwość zajęcia części Litwy i Polski. Następnie oświadczył, że Białoruś przygotuje się do wojny. Faktycznie ma to związek z ćwiczeniami wojskowymi w obwodach homelskim i grodzieńskim. Białoruś na szczęście jest zbyt słaba, aby stanowić zagrożenie dla naszego kraju. Ponadto Łukaszenka ryzykowałby upadek stworzonego przez siebie systemu władzy. Retoryczne popisy dyktatora to nic innego, ja zwykłe prężenie muskułów pod publiczkę.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane