Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Adrian Stankowski,
15.03.2017 08:38

Układ grzbietu z kijem

Jeszcze nie ugaszono szczątków polskiego tupolewa pod Smoleńskiem, a już Służba Kontrwywiadu Wojskowego pośpieszyła z zawarciem umowy z rosyjską FSB.

Jeszcze nie ugaszono szczątków polskiego tupolewa pod Smoleńskiem, a już Służba Kontrwywiadu Wojskowego pośpieszyła z zawarciem umowy z rosyjską FSB. Dziwne to porozumienie, jak układ grzbietu z kijem. Polski kontrwywiad przecież po to jest, by zwalczać działania obcych służb, zwłaszcza rosyjskich. Tym bardziej że Rosja oficjalnie definiuje NATO, a więc i Polskę, jako wroga. Medialni wspólnicy byłych szefów SKW rozpylają mgłę dezinformacji, twierdząc, że nawet wrogie służby ze sobą współpracują. Bywa tak, lecz wyłącznie w ściśle określonych obszarach. Nigdy zaś nie oznacza to ogólnej deklaracji współpracy, bo takie umowy zawiera się jedynie z najbliższymi sojusznikami. W tym kontekście nie dziwi, że nasi prawdziwi sojusznicy z NATO po Smoleńsku znacznie mniej ochoczo dzielili się istotną wiedzą ze służbami rządu Donalda Tuska.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej