Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
23.02.2017 14:53

​Polityka kulturalna PO

Prokuratura wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych i nawoływania do zabójstwa podczas spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym.

Prokuratura wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych i nawoływania do zabójstwa podczas spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym. Ten teatr miejski nadzorowany przez władze Warszawy był niegdyś jedną z najlepszych polskich scen teatralnych.

Było to dawno, zanim PO zaczęła rządzić w stolicy i – co za tym idzie – w tym teatrze. I realizować swoją politykę kulturalną. Powszechny stał się jej ofiarą, odeszło wielu świetnych aktorów, którzy nie zgadzali się na niszczenie teatru przez wyznaczanych przez PO nuworyszy traktujących sztukę w proletariackim, bolszewickim stylu. Bo w tym barbarzyństwie nie chodzi o sztukę, tylko o politykę. O walkę na śmierć i życie z polskością i Kościołem, o próbę wywołania w widzach nienawiści, aż po chęć zabójstwa lidera partii, który odebrał Platformie władzę. PO mówi, że „po prostu nie stosuje cenzury”. Kłamstwo. Świadomie kształtuje to, co się dzieje w instytucjach, które jej podlegają. Przekonali się o tym Wojciech Tomczyk i Redbad Klijnstra, kiedy chcieli wystawić „Bezkrólewie”, sztukę o kondycji polskiej wspólnoty po Smoleńsku. Cenzura PO zadziałała wtedy skutecznie. „Klątwa” to polityka kulturalna PO. Polityka oparta na nienawiści.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej