Jak mierzyć TVP
Prezes TVP Jacek Kurski poskarżył się, że jedyna pracownia badająca oglądalność krzywdzi telewizję publiczną. Spotkała go za to fala krytyki. W tym wypadku jednak na krytykę nie zasłużył.
O rynku wartym dziesiątki miliardów złotych decyduje kilku analityków pracujących w prywatnej firmie. Kiedyś TVP prowadziła własne badania i były one często różne od tego, co robił obecny monopolista. Zmuszało to obie firmy badawcze do podwyższania swoich standardów. Teraz niewiele zmusza. A co do spadku oglądalności „Wiadomości” TVP jest doskonała rada. Wystarczy czasem dopuścić jakieś informacje z „Gazety Polskiej” czy innych naszych mediów i widzowie będą je oglądali z wypiekami na twarzy. Nie twierdzę, że zawsze mamy wszystkie najważniejsze informacje. Jednak brak naszych komentatorów w głównych serwisach, w momencie gdy są komentatorzy z innych mediów, jest widoczny. Jako wiceprezes telewizji Republika jestem nawet z tego zadowolony. Republika jest po prostu ciekawsza, ale jako obywatel wolałbym, żeby wszyscy potraktowali serio, że coś naprawdę się zmieniło. To jak nas traktują, to moja prywatna instytucja badawcza.