Polski kandydat w Stanach
Ted Cruz wygrał prawybory republikańskie w Iowa, w pierwszym ze stanów biorących udział w tej procedurze.
Cruz jest reaganowcem i nie ma złudzeń co do Rosji. To szczególnie ważne w obecnej sytuacji międzynarodowej. Bardzo dobrze, że w USA do najwyższego urzędu startują kandydaci z polskimi korzeniami. O tym jednak, czy są to kandydaci dobrzy dla Polski, czy nie, nie decydują korzenie. Decyduje stosunek do spraw dla nas najważniejszych. Cruz obiecał rozmieszczenie baz NATO w naszym regionie, co gwarantuje nam pokój i bezpieczeństwo. Obiecał też zniesienie wiz dla Polaków, co może nie jest tak istotne jak bazy, ale USA muszą tę sprawę wreszcie załatwić. Cruz jest konserwatywnym chrześcijaninem i gwarantuje odwrócenie trendu politycznych szaleństw, które opanowały świat. I może też jeszcze jedna niebagatelna sprawa: przedstawiciele sztabu Cruza spędzili jakiś czas w Polsce, występowali nawet w TV Republika i pokazali, że naprawdę interesują się Polską. To nie jest dla nas bez znaczenia.