Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko,
02.02.2016 22:00

Jeszcze Polska?

Pamięć i polityka historyczna to nie tylko uroczyste obchody świąt państwowych, nadzieja na dobre kino przybliżające trudne i chwalebne karty naszej historii rodzimemu i zagranicznemu widzowi,

Pamięć i polityka historyczna to nie tylko uroczyste obchody świąt państwowych, nadzieja na dobre kino przybliżające trudne i chwalebne karty naszej historii rodzimemu i zagranicznemu widzowi, gmachy instytucji kulturalnych i historycznych w największych miastach. Pamięć historyczna wcielona jest również w wiele niszczejących jak Polska długa i szeroka budowli, stanowiących materialne znaki polskości.

Pamięć i kultura to nie tylko idee – to również „ciężar materii”, czyli cywilizacji, substancja narodowa w jej historycznej ciągłości. Nie ma nic boleśniejszego niż brak troski o te znaki dziejów, niszczejące, murszejące, rozpadające się. Bez ich obecności grozi nam przestrzeń bez kulturowych znaków odniesienia, zerwanie ciągłości, wykorzenienie jako doświadczenie pokoleniowe, taka sytuacja, w której Polak będzie może i sprawnym pracownikiem, przedsiębiorcą, konsumentem, ale zapomni „czcić świętości swoje”. Szczególnie niebezpieczne jest to na prowincji, na polskiej wsi, w miasteczkach, gdzie nie tak rzadko dziś jedynym istotnym miejscem w krajobrazie pojmowanym także jako element kulturotwórczy okazuje się sklep wielkopowierzchniowy, minigaleria handlowa.

Witamy w osadzie Wybickiego

Manieczki, okolice Śremu, Wielkopolska. W czasach Polski Ludowej przejezdnych na rogatkach wsi zapraszał wielki napis zawieszony na ogromnej metalowej konstrukcji: „Witamy w osadzie Józefa Wybickiego”. Manieczki, w których przez dekady PRL-u funkcjonowało tzw. wzorcowe Państwowe Gospodarstwo Rolne, to dawny majątek twórcy słów polskiego hymnu. Jako nastolatek obserwowałem, jak napis powoli się rozpadał – każdy ma swoją perspektywę, z której oglądał postępy transformacji. Skromne muzeum Wybickiego w Manieczkach, ufundowane w latach 70. XX w., zamknięto już w czasach III Rzeczypospolitej. Protestowała przeciw temu lokalna inteligencja, ale nikt jej nie słuchał.

W czerwcu 2006 r. na łamach „Gazety Śremskiej” Krystyna Jazdon ze Stowarzyszenia Miłośników Tradycji Mazurka Dąbrowskiego stwierdzała: „Muzeum od samego początku spełniało rolę wychowawczą. Tutaj przyjeżdżały wycieczki, przede wszystkim szkolne. Tutaj odbywały się spotkania rocznicowe związane z Józefem Wybickim. Tutaj rozbrzmiewały pieśni patriotyczne na organizowanych wieczorach w dniu Święta Odzyskania Niepodległości i 3 Maja. To było. A co jest? Nie ma nic. Niepokój potęguje świadomość, że w ostatnim czasie miejscowe władze, nie wspominając o ich zwierzchnikach, nie czyniły nic, aby miejsce to było atrakcją regionu. Dziwi fakt nieumiejętności wykorzystania i uczynienia go atutem gminy”. Ale w tamtych latach wielkopolska wieś była głośna z dyskoteki Ekwador, na tyle skrzącej się licznymi, niekiedy zakazanymi atrakcjami, że spore artykuły poświęciły jej „NIE” Jerzego Urbana i tygodnik „Polityka”. Od uprawianego na PRL-owską modłę kultu Wybickiego do „karnawału początków przemian” na gruzach byłego wzorcowego PGR-u – dość to charakterystyczne dla pewnych (anty)kulturowych trendów zachodzących w początkach transformacji.

Nikt się nie zatroszczył

Przypomnę czytelnikom – Wybicki zmarł w Manieczkach 10 marca 1822 r. Pochowano go w szczę?liwie istniej?cym do dzi? grobowcu za ko?cio?em parafialnym pw. ?w. Katarzyny w?okolicznej Brodnicy ?remskiej. Ju? w?II Rzeczypospolitej, u?jej pocz?tk?w, doczesne szcz?tki wsp??tw?rcy Legion?w Polskich we W?oszech pochowano na Ska?ce Pozna?skiej, w?Krypcie Zas?u?onych Wielkopolan. W?Manieczkach do naszych czas?w spo?r?d rzeczywistych pami?tek po Wybickim przetrwa?a jedynie Rotunda, czyli ufundowana przez niego niewielka barokowa kapliczka po?o?ona w?kompleksie parkowym. I?jej w?a?nie grozi dewastacja. Dlaczego? Poniewa? przez dekady III RP, mimo nawo?ywa? lokalnych spo?ecznik?w, nikt si? o?ni? nie zatroszczy?: ani wi?ksze czy mniejsze instytucje publiczne, ani w?adze lokalne iśliwie istniejącym do dziś grobowcu za kościołem parafialnym pw. św. Katarzyny w okolicznej Brodnicy Śremskiej. Już w II Rzeczypospolitej, u jej początków, doczesne szczątki współtwórcy Legionów Polskich we Włoszech pochowano na Skałce Poznańskiej, w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan. W Manieczkach do naszych czasów spośród rzeczywistych pamiątek po Wybickim przetrwała jedynie Rotunda, czyli ufundowana przez niego niewielka barokowa kapliczka położona w kompleksie parkowym. I jej właśnie grozi dewastacja. Dlaczego? Ponieważ przez dekady III RP, mimo nawoływań lokalnych społeczników, nikt się o nią nie zatroszczył: ani większe czy mniejsze instytucje publiczne, ani władze lokalne i centralne, władze kościelne, które formalnie opiekują się budowlą.

Znów powtarza się historia sprzed dobrej dekady. Znów ludzie listy piszą. I przypominają kilka zapomnianych faktów: „cudowny czas wiary w lepszą przyszłość Ojczyzny to dla Wybickiego okres lat 80. XVIII wieku. Wtedy zamieszkał w Manieczkach. Stworzył tu miły zakątek dla żony, siebie i trójki dzieci. Zajmował się gospodarką rolną, żniwami, ale także twórczością poetycką i publicystyką. To w Manieczkach powstały jego opery, dramaty i komedie. Wtedy także, w roku 1786, Józef Wybicki zbudował niedużą, ale bardzo urokliwą kaplicę. Była okrągła, zwieńczona kopulastym daszkiem z latarnią. Opatrzył ją kamienną tablicą z pamiątkowym napisem: »Bogu memu zbudowałem – Józef Wybicki 1786«”. W tym samym roku, w którym powstała mieczkowska Rotunda, twórcy polskiego hymnu urodził się pierworodny syn Łukasz Aleksander. A jak dziś się sprawy mają? Na zdjęciach w internecie widać Rotundę w opłakanym stanie. Autorzy listu otwartego, kolejnego chyba pisanego na Berdyczów apelu, stwierdzają gorzko: „Wiele dziur przeszyło zmurszały dach na wylot. Przez nie wnika woda, pleśń, zgnilizna. Umierająca kaplica jest jawnym wstydem Wielkopolan i Polaków w ogóle”.

Cały tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie"
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej