Jak wygrać w pierwszej turze
Przez ostatni rok wmawiano nam, że Bronisław Komorowski wygra w I turze.
Jest kilku-, kilkunastoprocentowa grupa wyborców niezdecydowanych. Przynajmniej połowa z nich może zagłosować na Dudę. Warto z tymi ludźmi rozmawiać i pokazywać, że tym razem bardzo niewielka liczba głosów zdecyduje o zwycięstwie. Chcą innej Polski – muszą głosować na zmianę, realną, nie egzotyczną. I ostatnia sprawa to nie pozwolić na fałszerstwa. Tym razem jest szansa, że wybory zostaną przypilnowane. Ja mam bardzo prosty sposób na odstraszanie oszustów: przy każdej wątpliwości dzwonić na policję i składać donos do prokuratury. W wyborach samorządowych byli to ci, którzy mogli chcieć ryzykować problemy, bo chodziło o mandat dla znajomego albo krewnego. Ilu członków komisji zaryzykuje odsiadkę dla Komorowskiego albo Jarubasa? To prawda, że takie wyroki zapadają rzadko, ale jednak zapadają. Wystarczy kilku skazanych na tysiące zgłoszeń i efekt murowany. Mówiąc językiem piłkarskim: krótkie krycie, pressing i śmiało do bramki. Do przerwy będzie po meczu.
PS Zauważyli Państwo, że ostatnio pojawia się dużo ataków na nasze media? Mamy też bardzo niebezpieczne dla nas procesy. To efekt wyborów. Te są tak ważne, że różne kanalie działające po naszej stronie postanowiły się odsłonić. Potrwa to do jesieni. Bronić się możemy, wspierając tworzone przez nas media i zachowując dystans do rewelacji podawanych przez narodowo-moskiewskich patriotów albo ludzi układu. Kupując nasze gazety i karty telewizji Republika, a także wpłacając pieniądze na Fundację Niezależne Media, odbieramy przeciwnikowi broń, jaką jest niszczenie nas przy pomocy finansów.