Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
27.02.2015 09:29

Nagłe nawrócenia

Czas wojny sprzyja nawróceniom. To, że przerażeni ludzie częściej zaglądają do kościoła, jest nie tylko zrozumiałe, ale i zbawienne. Jednak ostatnio mamy do czynienia ze zjawiskiem nowym.

Czas wojny sprzyja nawróceniom. To, że przerażeni ludzie częściej zaglądają do kościoła, jest nie tylko zrozumiałe, ale i zbawienne. Jednak ostatnio mamy do czynienia ze zjawiskiem nowym. Już rok temu Adam Michnik oświadczył, że Putin jest zły. Gdyby przez lata Michnik nas nie przekonywał, że Putin jest dobry, pewnie byłby to truizm.

Michnik gwałtownie zmienił zdanie, więc poszedł za nim cały polityczny salon. Oskarżanie naszej redakcji, że w ocenie Putina, Rosji i wydarzeń na Ukrainie upodabniamy się do „Gazety Wyborczej”, jest całkowicie ahistoryczne. To „Wyborcza” od roku w tej sprawie zaczyna się upodabniać do nas. Myśmy raczej zawsze twierdzili, że Putin to morderca i kanalia. Nie jest jednak tak, że „GW” rację przyznaje nam w ogóle. Dla nich jesteśmy niemal tak samo źli jak Putin – trafnie oceniliśmy sytuację  przed nimi. Dużo bardziej fascynujące są nawrócenia Grzegorza Schetyny i Bronisława Komorowskiego, którzy z nagła wysyłają na Ukrainę żołnierzy, a gotowi są także wysłać tam broń. Ja coś takiego postuluję od prawie roku. Mało tego, Schetyna chce zwrotu wraku tupolewa. Zaczynam nerwowo przeglądać roczniki „GP” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Bóg jeden wie, co Schetyna z Komorowskim i Michnikiem tam znajdą.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej