Tusk znowu zaszkodził
W czasie kiedy Donald Tusk przelicza milionowe dochody z nowej posady, wybiera sobie kandydatów na szoferów i kamerdynerów, Rosja dostarcza jedynie połowę zamówionego przez Polskę gazu.
Broń gazowa zawsze była jednym z najpotężniejszych argumentów Moskwy. Rosjanie twierdzą, że dostarczą nam gaz w innym czasie. Po pierwsze, nie musi to być prawda, a po drugie, nadwyżki rosyjskiego gazu możemy obecnie korzystnie sprzedać. Za kilka miesięcy może się okazać, że nie będzie już takiej możliwości, a za gaz i tak trzeba będzie zapłacić najwyższe w Europie ceny. To skutki siedmiu fatalnych rządów Donalda Tuska, uzależnienia Polski od dostaw z Moskwy i opóźnień w budowie gazoportu. Obecnie moglibyśmy nie tylko płacić o wiele mniej za gaz, ale jeszcze zarabiać na jego eksporcie. Tracimy w ten sposób miliardy rocznie, które wspierają imperialną politykę Putina.