Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
29.08.2014 07:15

Zwykła zdrada

W czasie kiedy wojska rosyjskie przekraczają granicę ukraińską, a Ukraina mówi o początku wielkiej wojny, która może dotknąć również Polskę, premier Donald Tusk ogłasza zamrożenie wydatków za

W czasie kiedy wojska rosyjskie przekraczają granicę ukraińską, a Ukraina mówi o początku wielkiej wojny, która może dotknąć również Polskę, premier Donald Tusk ogłasza zamrożenie wydatków za zbrojenia i wstrzymanie pomocy dla Ukrainy. Jednocześnie premier postanowił masowo rozdawać pieniądze emerytom, rodzinom wielodzietnym i każdemu, kto w Polsce ich potrzebuje. To szlachetna idea. Problem w tym, że w obliczu zagrożenia państwa polskiego może się okazać, że nie będzie co rozdawać i mniej będzie tych, którzy mogliby z dzisiejszej hojności Tuska skorzystać.

Pieniądze, które właśnie obiecano wielu potrzebującym, trudno będzie z powrotem przekierować na armię. Nie wiadomo, co takiego wydarzyło się od zimy, kiedy premier twierdził, że Polsce grozi wojna i trzeba zrobić wszystko, by nas zabezpieczyć, gdy wzywał do pomocy Ukrainie. Dziś mówi, że to wymachiwanie szabelką. Wiadomo, że to, co robi w tej chwili, szkodzi nie tylko Ukrainie, nie tylko Europie, ale przede wszystkim niepodległości naszego państwa. Tak słaby stan armii powoduje, że nie da się nam pomóc w chwili zagrożenia. Trudno uznać to za coś innego niż za działanie przeciwko polskiej racji stanu. Za zwykłą zdradę.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej