Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
18.08.2014 09:00

Wojsko widmo

W retoryce rządzących polityków pojawiają się coraz częściej wątki poruszające kwestie zagrożenia militarnego Polski. Defilada 15 sierpnia była niewątpliwie takim pokazaniem siły.

W retoryce rządzących polityków pojawiają się coraz częściej wątki poruszające kwestie zagrożenia militarnego Polski. Defilada 15 sierpnia była niewątpliwie takim pokazaniem siły. Wszelako złudność tej demonstracji aż nazbyt rzuca się w oczy. Elity rządzące Polską zmarnowały bowiem ostatnie 25 lat. Dopuściły do sytuacji, w której polskich granic mogą bronić najwyżej dwie dywizje.

Wszystko miało załatwić NATO. Teraz coraz bardziej widać, że NATO jest daleko. Gen. Koziej wyraża wprost obawy, że Polsce mogą zagrażać incydenty, w których szybka reakcja sojuszu nie będzie oczywista. Może zamiast łudzić się defiladą czołgów, warto zastanowić się, kto odpowiada za to, że modernizacja i utrzymanie stanu liczebnego armii w ostatnich latach nie należały do pierwszoplanowych tematów. Kto mówił, że dzisiejsza Europa jest tak bezpieczna, że wystarczą nam tylko niewielkie wojska ekspedycyjne? I wreszcie, czy nie jest to ostatnia chwila, by zasadniczo zmienić cele państwa? To trudne, bo schematy myślowe elit wciąż największego zagrożenia upatrują w polskiej ciemnocie, praktykujących katolikach i dwupłciowych małżeństwach, a patriotyzm i wspólnotową odpowiedzialność traktują jak relikt przeszłości.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane