Koszulki na wojnę
Jak donoszą media, w moskiewskich sklepach można kupić koszulki z podobizną Putina. Nie powinno nas to dziwić. Skoro można nosić Che Guevarę, to dlaczego nie Putina?
Na razie koszulki są tylko w Moskwie, na placu Czerwonym, ale znając dość swobodny stosunek obywateli Zachodu do rzeczywistości, można sobie wyobrazić, że koszulki te staną się turystycznym hitem, obowiązkowym trofeum przywożonym z Moskwy (obok sowieckich gwiazd i futrzanych czapek). Można powiedzieć, że to banał, ale istotny. Bezpieczny świat, w którym żyją obywatele Zachodu, powoli się kończy. Przed światem stoi perspektywa twardej konfrontacji z rzeczywistością. Czy głuptasy noszące koszulki z Che Guevarą i Putinem są na nią gotowe? Głupców nigdy nie brakowało, ale chyba też nigdy nie było ich tak wielu.