Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
04.08.2014 14:45

Żywi i broni

Akcja jedzenia polskich jabłek na złość Putinowi oczywiście cieszy.

Akcja jedzenia polskich jabłek na złość Putinowi oczywiście cieszy. Zwłaszcza że to dobry przykład wsparcia polskich rolników na przekór rosyjskiej dyplomacji, która prawdopodobnie chciała wywrzeć nacisk na koalicjanta PO. Jednak w takich chwilach powinniśmy sobie też uświadamiać, że tego typu akcyjny patriotyzm powinien mieć także swój codzienny wymiar. Oprócz suwerenności energetycznej, o której w ostatnich latach mówiło się wiele, jest też suwerenność żywnościowa, ta zaś zaprzątała już głowy opinii publicznej w znacznie mniejszej mierze. Był raczej entuzjazm spowodowany wchodzeniem do Polski kolejnych koncernów związanych z przemysłem spożywczym. Akcja embarga na polskie jabłka powinna być w tej sytuacji potraktowana jako lekcja tego, że także jedzeniem można wspierać polską suwerenność. Obrona polskiej niepodległości nie jest wyłącznie sprawą wielkich polityków i wielkiego kapitału. W znacznie większej mierze zależy ona od pojedynczych obywateli i ich najprostszych wyborów. Tym razem kwestie suwerenności przedostały się polskiego mainstreamu. Dobra okazja do zrobienia kolejnego kroku.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane