Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Zybertowicz,
02.07.2014 08:37

Miłość zadaniowana?

Nawet media typu TVN24 zwróciły uwagę na głębokość niechęci między Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem. To rodzi pytanie, czy bez impulsów z zewnętrz nawiązaliby oni współpracę?

Nawet media typu TVN24 zwróciły uwagę na głębokość niechęci między Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem. To rodzi pytanie, czy bez impulsów z zewnętrz nawiązaliby oni współpracę? Pospekulujmy. Może na obu panów istotny wpływ wywarły rodzime lub zagraniczne podmioty biznesowe lub tylko polityczne (typu Rosja). Może to wiązać się z tym, że osłabienie premiera Tuska powoduje, iż wizja sojuszu Millera z Donaldem Tuskiem odchodzi w niebyt. Jakieś wpływowe podmioty – wewnętrzne lub zewnętrzne – mogły już położyć na Tusku krechę, uznając, że po taśmach utracił on swoją zdolność do dalszej politycznej osłony ich interesów. A wysokie notowania Kongresu Nowej Prawicy mogą powodować to, że bez połączenia sił Palikot i Miller nie są w stanie być tratwą ratującą PO przed klęską. Zatem ich zbliżenie wcale nie musi wynikać z uświadomienia sobie nowej sytuacji przez tych dwóch polityków. Może ono być owocem nacisków takich sił, dla których ich ugrupowania stanowią swoisty parasol, polityczny instrument ochrony interesów.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej