Zmęczenie premiera Tuska
„Dziś mogę przepraszać za to, że będąc w opozycji, domagałem się niskich podatków. Teraz mam już duże doświadczenie jako premier, jesteśmy w UE.
Przyznał bowiem, że program, z którym Platforma szła do wyborów między 2005 a 2007 rokiem, można wyrzucić do kosza, podobnie jak lansowaną wtedy koncepcję podatku liniowego. Ta zmiana w podejściu partii do własnych koncepcji każe się zastanowić nad odpowiedzialnością polityków za własne słowa. Jak często propozycje, które rzucają i mamią nimi wyborców nie opierają się na rzetelnej analizie? Podobnie jednak należy odnosić się do tego, co mówią, kiedy już są u władzy. Argument, że coś się nie da, że jest niemożliwe, i zmarszczenie czoła, które ma wyrażać mądrość i odpowiedzialność, najczęściej skrywają zwykłą niechęć do działania. Rządzący lubią mówić, że coś jest niemożliwe, bo wtedy nikt ich nie rozlicza z tego, że niczego nie robią. Obniżenie podatków w Polsce jest możliwe, ale wymaga głębokich zmian, choćby w systemie tworzenia budżetu. A na to partia zmęczona siedmioletnimi rządami już nie ma siły.