Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
28.03.2014 16:59

Ucieczka przed bankructwem

Od zeszłego roku z Rosji ucieka kapitał. Rokowania co do rozwoju rosyjskiej gospodarki są po prostu fatalne. Ceny gazu zamiast rosnąć – jak przewidywała ekipa Putina – spadają.

Od zeszłego roku z Rosji ucieka kapitał. Rokowania co do rozwoju rosyjskiej gospodarki są po prostu fatalne. Ceny gazu zamiast rosnąć – jak przewidywała ekipa Putina – spadają. Nie rosną też ceny ropy. Przy stałym poziomie produkcji tych źródeł energii oznacza to co najmniej zatrzymanie wzrostu rosyjskiego PKB, które w ponad połowie uzależnione jest od ropy i gazu. Pozostałe dziedziny gospodarki przeżywają głęboki kryzys. Zacofana technologicznie i skorumpowana Rosja nie jest w stanie rozwinąć żadnej z nich tak, żeby realnie konkurowały z produkcją w Azji, USA lub Europie. Jednocześnie rosną wydatki na armię, potrzebną Putinowi do prowadzenia imperialnej polityki, i na cele socjalne niezbędne do przekupywania społeczeństwa. Niemały haracz musi płacić też oligarchom, którzy są zapleczem władzy. Nieoczekiwany zwrot Ukrainy ku Zachodowi i awanturnicza reakcja Moskwy jeszcze przyspieszyły problemy gospodarcze Rosji. Widmo bankructwa, a następnie rozpadu Federacji Rosyjskiej staje się zupełnie realne. Rosjanie muszą więc szybko pozbyć się Putina albo zaakceptować jego ucieczkę w większy konflikt. Putin nie ma już gdzie się cofać. Wojna wisi na włosku.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej