Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
03.02.2014 15:31

Rząd niehistoryczny

Kiedy w latach 90. Tomasz Merta, Marek A. Cichocki, Dariusz Karłowicz, Kazimierz M. Ujazdowski i inni formułowali postulat polityki historycznej, wieszano na nich psy.

Kiedy w latach 90. Tomasz Merta, Marek A. Cichocki, Dariusz Karłowicz, Kazimierz M. Ujazdowski i inni formułowali postulat polityki historycznej, wieszano na nich psy. Że to nieeuropejskie i niedzisiejsze. Teraz dowiadujemy się, że niemiecki serial „Nasze matki, nasi ojcowie” dostał prestiżową nagrodę Złotej Kamery. To wielki triumf niemieckiej polityki historycznej. Czym ona różni się od polskiej? Najlepiej wyrażają to słowa samego Merty: „Z polityką historyczną wiążą się dwa zasadnicze niebezpieczeństwa. Pierwsze – to uznać, że taka sfera nie istnieje, że wszystko się dzieje w sposób naturalny, że historycy zajmują się historią, a politycy polityką. Drugie – uznać, że polityka historyczna jest przeciwieństwem prawdy historycznej. Z pewnością właściwie prowadzona polityka historyczna demokratycznego państwa nie może ignorować pojęcia prawdy historycznej”. Ten ostatni postulat ma się nijak do tego, co robią Niemcy. Pierwszy do tego, co robi rząd Tuska. W tym samym czasie polskie władze nie są skłonne do tego, by wypromować choćby nasz „Czas honoru”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane