Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
31.12.2013 16:23

Requiem dla Wojciecha Kilara

W ostatnich latach swojego życia, kiedy odeszła już po długiej chorobie jego żona Barbara, czytał Dantego i Petrarkę. Komponował muzykę do ich poezji. Dedykował ją żonie.

W ostatnich latach swojego życia, kiedy odeszła już po długiej chorobie jego żona Barbara, czytał Dantego i Petrarkę. Komponował muzykę do ich poezji. Dedykował ją żonie.

W niedzielę zmarł Wojciech Kilar. Wielu kojarzy się głównie z muzyką filmową. Ale to twórca, którego dzieło miało o wiele większe znaczenie niż „Polonez” skomponowany do „Pana Tadeusza” Wajdy czy słynna muzyka do „Soli ziemi czarnej” Kutza. Nie Wajda czy Coppola sprawią, że pamięć o Kilarze będzie trwała długo i zapewne wpisze się w klasyczny kanon. Będą to raczej wspaniały poemat symfoniczny „Krzesany”, monumentalny „Exodus” i przejmująca „Bogurodzica”. Jego najważniejsze dzieła były w awangardzie muzyki swoich czasów, nowoczesne, odkrywcze i niepowtarzalne. Kilar wszelako należał do tych awangardowych polskich twórców, dla których nowoczesność i muzyczne odkrycia nie polegały ani na małpowaniu eksperymentów z innych krajów – na tym paskudnym przekonaniu, że awangardowe jest to, co z importu – ani na innym zabobonie, zgodnie z którym odkrywanie nowych form musi wiązać się z bluźnierstwem. Kilar, po pierwsze, był głęboko zakorzeniony w wierze katolickiej, a po drugie, w polskiej kulturze.

Konserwatyzm i awangarda
Jego awangardowość dojrzała właśnie wtedy, gdy w czasie stanu wojennego wrócił do Kościoła. Takich nawróceń było wtedy wiele, ale tylko część z nich okazała się trwała. Dla Kilara nie był to wybór koniunkturalny i dlatego wytrwał w nim do końca. Nie nawrócił się też – w przeciwieństwie do wielu innych przedstawicieli elit – na dość okrojoną wersję „chrześcijaństwa humanistycznego”. Wiara, która wtedy w nim wykiełkowała, była bardzo prosta, mocno związana z kultem maryjnym (samo nawrócenie nastąpiło na Jasnej Górze), miała charakter wspólnotowy i liturgiczny. W ten sposób Wojciech Kilar dokonał niezwykłej syntezy duchowej, która mocno naznaczyła jego twórczość muzyczną. Połączył wiarę prostą, ale nie prostacką, z pogłębioną teologią muzyki z nawiązaniami do J.S. Bacha, z życiem z liturgią Kościoła – przede wszystkim modlitwą brewiarzową – jak i z kontemplacją wielkiej literatury z Dantem i Petrarką na czele. Temu wszystkiemu nadał charakter bardzo polski, stąd nawiązania i do polskich tańców ludowych, i do polskiej tradycji muzyki sakralnej. Wreszcie, droga Kilara była dość konsekwentna, bo najbardziej znane jego utwory pochodzą z połowy lat 70., a więc jeszcze sprzed pełnego nawrócenia. Ono jakby dopełniło proces, który w artyście musiał dojrzewać od dawna.
– Doskonałość dzieła jest powtórzeniem aktu stworzenia Boga – mówił w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”. – Przykładem na to jest muzyka Bacha, który zmaga się z doskonałością kosmosu. Stany mistyczne, w które nas przenosi, to ogromne pocieszenie. Wszystko wydaje się wtedy takie proste. Nie potrzeba żadnych materialnych dowodów na istnienie Boga.

Szacunek dla tradycji
Kilar zostanie zapamiętany przede wszystkim jako jeden z ostatnich w naszych czasach teologów muzyki. To dość szczególne. Cała trójka wielkich kompozytorów polskiej awangardy – oprócz Kilara to Henryk Mikołaj Górecki i Krzysztof Penderecki – swoje największe dzieła komponowała, nawiązując do tradycji sakralnej. Cała trójka także potrafiła połączyć nowoczesność form muzycznych z silnymi inspiracjami klasycznymi, nie traktując nowatorstwa w muzyce jako zerwania, ale raczej podtrzymanie ciągłości przekazu kulturowego. Można powiedzieć, że to właśnie z tego nawiązania bierze się w największym stopniu oryginalność polskiej awangardy. Czy będzie to nadal dobrze rozumiane? Czy znajdą swoich kontynuatorów?
Kilar nie tylko był człowiekiem głęboko wierzącym. Z grona współczesnych artystów wyróżniał go także pogłębiony patriotyzm. Urodzony we Lwowie i wypędzony z niego w latach 40. swoje dojrzałe życie spędził w Katowicach. Mówił, że wielkość jego muzyki bierze się z przywiązania do miejsca, w którym przychodzi mu żyć. Sprawa bardzo szczególna, bo wielka kultura nie bierze się z odrzucania swojego najbliższego otoczenia, ale z oswojenia się z nim i pokochania. Ale przywiązanie do śląskości wcale nie przeszkadzało mu w wyznawaniu tego patriotyzmu w większej skali. Był Polakiem.

Wielkość i prostota
W 2007 r. udzielił „Rzeczpospolitej” wywiadu o znaczącym tytule „Jestem z zaścianka”. Z rozmowie z Joanną Lichocką powiedział: „Gdy zacząłem słyszeć o »moherowych beretach«, uświadomiłem sobie, że ja jestem właśnie z takiego domu, że moja babcia, gdyby dzisiaj żyła, to byłaby słuchaczką Radia Maryja. Ja też go słucham, ale ona pewnie byłaby taką babcią-słuchaczką od rana do wieczora. Jej zawdzięczam najważniejsze sprawy w życiu. Używając wielkich słów – patriotyzm, wiarę, szacunek dla innego człowieka”. W 2011 r. odebrał Nagrodę im. Lecha Kaczyńskiego. Ubolewał wtedy, że w naszych czasach jest post-Bóg i post-ojczyzna. Że w dobrze działającym kraju ludzie potrafią przyjaźnić się niezależnie od poglądów politycznych, w Polsce natomiast nienawiść polityczna zabija przyjaźń. Szukał zakorzenienia w całej polskiej historii i w haśle, które wielokrotnie przywoływał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Innych form nie rozumiał.
Swoją wiarę i poglądy wyznawał w sposób niemal bezczelny i bez kompleksów. Komponował dla Wajdy. Dziś „Polonez”, który stworzył dla Wajdowej wersji „Pana Tadeusza”, stał się jednym z najpopularniejszych utworów polskiej muzyki filmowej. Film należy do mniej udanych dzieł tego z pewnością utalentowanego twórcy. Najwartościowsza jest w nim właśnie muzyka. Jeśli w najbliższym czasie ciepło go będą wspominali także ci, którym daleko do wartości, które wyznawał Kilar, to będzie to jego największy sukces. Oby za miłością do twórczości Kilara szło coś więcej – pamięć o źródle, dzięki któremu powstała. Bez religijności, patriotyzmu śląskiego i patriotyzmu polskiego nie byłoby Kilara. Nie byłoby go także bez Dantego, Petrarki i ukochanej żony kompozytora, Barbary. Najwspanialsi twórcy nie są skomplikowani.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane