Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
01.12.2013 13:12

Wampiryczny anglista

Wampiry otwierają nas na świat.

Wampiry otwierają nas na świat. Tak przynajmniej można pomyśleć, przeglądając wydawane w ostatnim czasie podręczniki czy odnotowując przybywające nam w kalendarzu (także szkolnym) święta i wreszcie obserwując półki z literaturą młodzieżową w księgarniach. Na liście zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników do języka angielskiego jest choćby pozycja, która wprowadza w świat wampiryczny. Wampir, ten z Halloween i z podręczników, to synonim nowoczesności przeciwstawiany szarej i dziwnie niewampirycznej polskiej kulturze. Kto wampira nie lubi, ten wsteczny i reakcyjny. W tym świecie nie ma miejsca na sprzeciw. Mówienie, że propagowanie wampirycznych odnośników jest sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi natrafia na opór. A dlaczego to wartości chrześcijańskie miałyby narzucać normy moralne i estetyczne? – powiedzą krytycy. Zapominają jednak, że taka argumentacja jest sprzeczna z konstytucyjnym prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnym sumieniem. Propagując antychrześcijaństwo, MEN narusza wolność rodziców.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane