Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
12.10.2013 08:27

Wybieram kryminał

Rzadko kiedy wielbiciele literatury mogą poczuć, że wielkie media ich doceniają. W tym tygodniu aż cztery ważne wydarzenia literackie zasługują na to, by znaleźć się na czołówkach gazet.

Rzadko kiedy wielbiciele literatury mogą poczuć, że wielkie media ich doceniają. W tym tygodniu aż cztery ważne wydarzenia literackie zasługują na to, by znaleźć się na czołówkach gazet. To dwie nagrody literackie – ta światowa, czyli Nobel, i ta krajowa, czyli Nike. Wreszcie dwie smutne wiadomości: śmierć Joanny Chmielewskiej i Edmunda Niziurskiego. Jeśli chodzi o nagrody, to obie z samego założenia powinny kształtować gusty i wskazywać na to, czym jest literatura wysoka. Już dawno jednak zatraciły tę zdolność. W Nike od kilku lat nagradzane są powieści marginalne. Tegoroczna nagroda przypadła Joannie Bator za powieść, o której można powiedzieć co najwyżej, że jest pensjonarska. Literacki Nobel dla sprawnej i ciekawej pisarki, której jednak daleko od ideału literatury, który przez dziesiątki lat wyznaczały postacie pokroju Tomasza Manna. Pozostaje więc literatura popularna. Wierzcie mi, w powieściach Chmielewskiej i Niziurskiego więcej znajdzie się trafnych odniesień do rzeczywistości niż w książkach, które podsuwają nam wielkie nagrody.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane