Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
28.09.2013 08:48

Stocznia bez nadziei

Na naszych oczach upada stocznia gdańska. Jej upadłość wymuszona jest – jak nam się wmawia – przez niewidzialną rękę rynku. Czy ta ręka naprawdę jest niewidzialna?

Na naszych oczach upada stocznia gdańska. Jej upadłość wymuszona jest – jak nam się wmawia – przez niewidzialną rękę rynku. Czy ta ręka naprawdę jest niewidzialna? Sposób, w jaki dokonały się przekształcenia skutkujące likwidacją większości polskiego przemysłu, opisał prof. Witold Kieżun, ekonomista, w książce „Patologia transformacji”. Wskazuje on, że wyprzedaż polskich zakładów przemysłowych przypominała tzw. wrogie przejęcie. Kupowane za bezcen zakłady były likwidowane po to, by otworzyć rynek dla zagranicznej produkcji. Gdy upada polska stocznia, niemieckie działają pełną parą, bo tam zamiast niewidzialnej ręki rynku, była hojna ręka rządu i produkcję ocalono. Gdańscy stoczniowcy o tym wiedzą. Wiedzą o tym też manifestanci, którzy w 200-tys. marszu przeszli ulicami stolicy. Jest jeszcze jeden aspekt tego upadku – symboliczny. Kolebka Solidarności przestaje istnieć w momencie, gdy na ekrany wchodzi film „Wałęsa. Człowiek z nadziei”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane