Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
22.09.2013 09:18

Nauka po rosyjsku

Rosjanie podjęli się próby reformy swojej nauki. Zaczęli od Rosyjskiej Akademii Nauk. Teraz jej majątek przejmuje państwo, a o obsadzie stanowisk będą decydowali urzędnicy.

Rosjanie podjęli się próby reformy swojej nauki. Zaczęli od Rosyjskiej Akademii Nauk. Teraz jej majątek przejmuje państwo, a o obsadzie stanowisk będą decydowali urzędnicy. Zmiany zostały poprzedzone, jak na totalitarne państwo przystało, medialną nagonką, w której naukowców przedstawiono jako złodziei. Można powiedzieć, że to nic nowego. Charakterystyczna dla zachodniej cywilizacji autonomia świata nauki jest czymś niezrozumiałym w ramach totalitarnych systemów. W Rosji wolność prowadzenia badań zawsze była bardzo ograniczona, a teraz jej upaństwowienie weszło w nowy etap. Naukowcy już nie tylko spreparują takie wyniki badań, jakich będą oczekiwali rządzący. Więcej, świat nauki stanie się kolejnym łupem dla chętnych do obsadzania stanowisk z klucza politycznego. Zachód ma jednak coraz mniej argumentów, by bronić wolności nauki w Rosji – sam bowiem ma z nią problem. Od kiedy pracą naukowca rządzi poprawność ideologiczna, a ekspertyzy muszą spełniać polityczne zapotrzebowanie, Wschód dopada Zachód. 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane