Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Mateusz Matyszkowicz,
10.08.2013 08:02

Głosujcie, panowie

Próba odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z jej stanowiska została uznana przez prezydenta i premiera niemal za partyjny zamach na Polskę lokalną. Nie przenośmy walki partyjnej na samorządy – wzywają kierujący państwem. Nie kłóćmy się.

Próba odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z jej stanowiska została uznana przez prezydenta i premiera niemal za partyjny zamach na Polskę lokalną. Nie przenośmy walki partyjnej na samorządy – wzywają kierujący państwem. Nie kłóćmy się. Gdyby jednak ich intencje były szczere, to Hanna Gronkiewicz-Waltz, jako prominentny polityk partii rządzącej, nie powinna w ogóle ubiegać się o stanowisko prezydenta miasta. W końcu sama stanowi najlepszy przykład wchodzenia wielkich partii w samorząd. Powinna siedzieć w Sejmie, może nawet być marszałkiem albo szefem jakiejś komisji, jeśliby się do tego nadawała. Ale nie – to właśnie jako rozpoznawalny partyjny polityk wystartowała i wygrała wybory. A teraz dokładnie z takim samym wizerunkiem prawdopodobnie pożegna się ze stanowiskiem. W tym momencie można powiedzieć Platformie: chcecie odpartyjniać? Zacznijcie od siebie. I poprzyjcie referendum. Niech prezydent i premier w świetle fleszy pójdą do urn i zagłosują za odwołaniem partyjnej polityk.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane